Dziś pan Koszmarny zabierze was do miejsca tyleż wyjątkowego, co bardzo często i jeszcze bardziej niesłusznie pomijanego. Otóż udamy się na Cypr Północny, czyli do państwa, które choć w teorii nie istnieje, to w praktyce naprawdę warto je zobaczyć. Z tego wpisu dowiecie się między innymi: jak dotrzeć do Cypru Północnego, jak ogarnąć transport będąc na miejscu oraz jakie atrakcje turystyczne warte są poświęcenia waszego cennego czasu. Czyli, jak zawsze, same konkrety i informacje praktyczne 🙂 Zapraszam!

Mapa Cypru Północnego

W 1974 roku Turcy dokonali inwazji na Cypr, w wyniku której zajęli północną część wyspy. Na opanowanym przez turecką armię terytorium, utworzono quasi-państwo o nazwie Turecka Republika Cypru Północnego. Jest ono o tyle specyficzne, że praktycznie nikt na świecie nie uznaje jego istnienia. Wyjątek stanowi Turcja oraz – uwaga, uwaga! – Nachiczewańska Republika Autonomiczna. Dla całej reszty świata, którą szumnie zwykło się nazywać społecznością międzynarodową, Cypr Północny pozostaje terytorium znajdującym się pod okupacją turecką.

Cypr Północny, mapa atrakcji
Mapa poglądowa przedstawiająca główne atrakcje Cypru Północnego.

Cypr właściwy oddziela od północnego Cypru tak zwana zielona linia. Jest to zarządzana siłami ONZ strefa buforowa, która w roku 2003 została częściowo otwarta. Dzięki temu, zagraniczni turyści mogą w miarę swobodnie przemieszczać się pomiędzy dwoma częściami wyspy Afrodyty.

Jak się tam dostać?

Sposoby są dwa. Albo polecimy do Republiki Cypryjskiej i stamtąd przejedziemy do części tureckiej, albo też ruszymy bezpośrednio na północ (np. korzystając z oferty jakiegoś biura podróży).

Lot bezpośredni

Dotarcie bezpośrednio na Cypr Północny jest możliwe, ale wiąże się z kilkoma, mniejszymi lub większymi, niedogodnościami. Mniejszą niedogodność stanowi na przykład fakt, że każdy lot na terytorium okupowane musi zaliczyć międzylądowanie w Turcji (co znacząco wydłuża czas, jaki trzeba spędzić w samolocie). A jakie są większe niedogodności? No cóż, za większą niedogodność można uznać chociażby to, że lot bezpośredni jest średnio legalny.

Otóż zgodnie z cypryjskim prawem, zagraniczni turyści mogą podróżować na tereny okupowane przez Turcję jedynie przez Republikę Cypryjską (czyli południowy Cypr właściwy). Jeżeli więc polecimy bezpośrednio na północ, to nie będziemy mieli możliwości przekroczenia zielonej linii i odpadnie nam możliwość zobaczenia południowej części wyspy. Trochę słabo, czyż nie?

Flaga Tureckiej Republiki Cypru Północnego
Gigantyczna flaga Cypru Północnego umieszczona na zboczu góry.

Warto wiedzieć, że nasz MSZ wyraźnie odradza bezpośrednie podróże do Cypru Północnego. Polska nie utrzymuje z tym państwem stosunków dyplomatycznych, przez co turystów tam przebywających nie obejmuje pomoc konsularna. Gdybym był złośliwy, to pewnie bym zasugerował, że polski MSZ polecałby raczej wakacje w San Escobar, ale że złośliwy nie jestem, to powiem tylko, iż każdy powinien rozważyć tę kwestię we własnym zakresie 😉

Przez grecką część 

Większość turystów dociera do Cypru Północnego przez zieloną linię. Można ją przekroczyć na kilka sposobów:

  • wynajętym na południu samochodem – to zdecydowanie najwygodniejsza opcja (więcej szczegółów na ten temat w sekcji poświęconej transportowi),
  • wykupując wycieczkę – w dużych kurortach nie powinno być problemu z wykupieniem jednodniowego wypadu do Famagusty lub innych bardziej znanych miejsc,
  • przechodząc na piechotę – jest to możliwe chociażby w Nikozji, gdzie istnieją dwa przejścia graniczne dostępne dla niezmotoryzowanych,
  • korzystając z komunikacji publicznej – najprawdopodobniej trzeba będzie trochę pokombinować, czyli dojechać jednym busem do zielonej linii, przekroczyć ją na własnych nogach i za granicą złapać drugiego busa.

Paszport czy dowód – co jest potrzebne?

W teorii, dumni obywatele Polski mogą wkraczać do północnego Cypru zarówno na podstawie dowodu osobistego, jak i paszportu. W praktyce może się jednak zdarzyć, że sam dowód nie wystarczy. Moim zdaniem, zawsze warto mieć ze sobą paszport, którego data ważności upływa nie wcześniej, niż za 6 miesięcy.

Wiza nie jest wymagana. To znaczy, może i jest, bo na granicy wypełnia się jakiś papier, ale nic się za to nie płaci 🙂

Transport

Ponieważ komunikacja publiczna na Cyprze Północnym jest „taka sobie raczej średnia”, pan Koszmarny poleca zwiedzanie tego kraju wynajętym samochodem. Jest to zdecydowanie najlepsza opcja, choćby z tego względu, że dotarcie do wielu atrakcji turystycznych może być bez własnego auta mocno utrudnione.

Turecki Cypr samochodem
Jazda samochodem przez Cypr Północny.

Wypożyczenie samochodu

Na początek ważna uwaga: jeżeli wynajmiemy samochód na północy, to nie będziemy mogli przekroczyć nim granicy i wjechać na teren właściwego Cypru. Dlatego też, jeżeli macie w planach zwiedzanie obu części wyspy, powinniście wynająć samochód po greckiej stronie, gdyż da się nim wjechać również do części tureckiej.

Przekraczanie zielonej linii wiąże się to niestety z koniecznością nabycia dodatkowego ubezpieczenia OC (cypryjskie nie funkcjonuje w północnej części). Ubezpieczenie kupuje się na przejściu granicznym i najtańsza turystyczna opcja kosztuje 20 euro za trzy dni.

Jeżeli planujecie przekroczyć granicę wynajętym samochodem, to upewnijcie się, że wypożyczalnia toleruje tego typu praktyki. Zdecydowana większość nie ma nic przeciwko, z tym że przerzuca na was całą odpowiedzialność za ewentualne wtopy, jakie mogą się zdarzyć po drugiej stronie zielonej linii. Należy rozumieć to w ten sposób, że gdy pod Kyrenią pęknie wam miska olejowa albo w Famaguście wybuchnie silnik, to sami będziecie musieli uporać się z problemem.

Jak się jeździ?

Całkiem znośnie, oczywiście pomijając fakt, że kierownicę mamy po niewłaściwej stronie 😉 Ale jeśli tylko przyzwyczaicie się do tej – nie tak małej – niedogodności, powinniście dać radę. Kilka uwag dla kierowców:

  • Podróżując po północnej części wyspy warto wziąć poprawkę na to, że nazwy miejscowości od czasów inwazji wyglądają nieco inaczej. Kyrenia nazywa się więc teraz Girne, Famagusta to Gazimagusa etc. O ile więc na południu myliły nas drogowskazy pisane alfabetem greckim, tak tu mylić nas będzie zupełnie co innego.
  • Z doświadczenia wiem, że łatwo się zapomnieć, dlatego apeluję: pamiętajcie, że na całej wyspie obowiązuje ruch lewostronny! 🙂
  • Nie przekraczajcie dozwolonej prędkości – na drogach roi się od patroli z suszarkami. Jeden nawet odważył się zatrzymać pana Koszmarnego, ale gdy tylko policjant zobaczył kto jedzie w środku, to z niewyjaśnionych przyczyn puścił nas dalej. Weźcie jednak poprawkę na to, że nie każdy jest panem Koszmarnym i po prostu zdejmijcie nogę z gazu.
  • Uważajcie na progi zwalniające – może to kwestia niskiego zawieszenia samochodu, którym podróżowałem, ale progi naprawdę wydawały się wyjątkowo wysokie i trzeba było przed nimi porządnie przyhamować.
  • Na północy nie ma autostrad. Ogólny stan dróg, jak na moje oko, całkiem w porządku, może za wyjątkiem wąskich i krętych podjazdów w górach (np. przy dojeździe do zamku św. Hilariona) oraz szutrowych dróg na półwyspie Karpaz.
  • Nie licząc zakorkowanej Nikozji, ruch jest tu stosunkowo niewielki.
  • Pan Koszmarny odniósł wrażenie, że na północy Cypru kierowcy są nieco mniej wyrozumiali dla osób nieobytych z ruchem lewostronnym. Wrażenie to wzięło się stąd, że gdy raz wjechałem pod prąd na rondo, to jeden z autochtonów nie tylko na mnie zatrąbił, ale również znacząco popukał się w czoło.

Atrakcje Cypru Północnego

Skoro już wiemy, jak dotrzeć i czym się poruszać, to czas zastanowić się, co warto zobaczyć będąc na miejscu. Na niedobór atrakcji nie powinniśmy narzekać, gdyż na Cyprze Północnym znajdziemy nie tylko zabytki, miasta i efektowne twierdze, ale również oszałamiające piękno przyrody (tej niepowtarzalnej).

Famagusta i okolice

Famagusta, Gazimağusa
Famagusta – zdjęcie podejrzanej jakości, żeby za mocno nie zachęcać.

Niegdyś główny kurort wyspy, teraz interesujące, acz niepokojąco senne miasteczko formalnie nieistniejącego państwa. Warto tu przyjechać choćby po to, by zobaczyć urokliwą starówkę z dawnym kościołem przerobionym na meczet oraz wspiąć się na miejskie mury. Przy okazji można podjechać do opuszczonej dzielnicy Warosia (Varosha) lub zajrzeć do pobliskiego Salamis, gdzie znajdują się ruiny starożytnego miasta. Więcej o tajemnicach, jakie skrywa Famagusta (tur. Gazimağusa) znajdziecie w oddzielnym wpisie na moim blogu.

Kyrenia, Zamek św. Hilariona, Opactwo Bellapais

Kyrenia, port i zamek
Kyrenia – widok na port, zamek i kawałek góry.

Kyrenia (tur. Girne) to niczego sobie miasto na północnym wybrzeżu wyspy. Znajduje się tu efektowny zamek oraz całkiem ładny port. Niestety, pan Koszmarny przed swoją podróżą nasłuchał się o Girne tak wiele dobrego, że będąc na miejscu, nie mógł zrobić nic innego, niż się samym miastem nieco zawieść 😉 Zapewne był to efekt zbyt dużych oczekiwań, dlatego teraz powiem tylko, że Kyrenia to miejsce całkiem przyjemne, do które warto zobaczyć, ale nie spodziewajcie się nie wiadomo jakich cudów. Jest ok, ale bioder nie urywa.

Co innego, jeżeli chodzi o położony nieopodal zamek św. Hilariona. Ten jest bowiem absolutnie genialny. Zdecydowanie warto wygospodarować sobie trochę czasu, by tu przyjechać i wspiąć się na samą górę, bo widoki są naprawdę rewelacyjne. Polecam całą swą koszmarnością i awansem zapowiadam, że o zamku będzie jeszcze oddzielny wpis.

Zamek św. Hilariona
Zamek św. Hilariona w prawie całej okazałości.

Z pozostałych atrakcji w okolicy Kyrenii, warto zwiedzić Opactwo Bellapais (Opactwo Pokoju). To pochodzący z XIII wieku klasztor augustiański, obecnie nieco zrujnowany, ale wciąż interesujący i – jak to się mawia – niezwykle malowniczo położony. Miłośnicy średniowiecznych twierdz mogą również zajrzeć w nieco mniej popularne miejsca, jak chociażby zamek Buffavento oraz zamek Kantara.

Nikozja

Ostatnia podzielona stolica Europy stanowi atrakcję turystyczną głównie z tego względu, że jako ostatnia jest jeszcze podzielona. Jeżeli chcielibyście dostać się do Cypru Północnego na piechotę, to właśnie w Nikozji będziecie mieć taką możliwość. W opinii pana Koszmarnego, Nikozja nie oszałamia przesadnie swym pięknem, więc raczej nie warto poświęcać zbyt dużo czasu na jej zwiedzanie.

Półwysep Karpaz

Dziki, dziewiczy i pełen osłów. Te ostatnie występują tam w naturalnych siedliskach, co jest, sami przyznacie, dosyć osobliwe jak na warunki, do jakich przyzwyczaiła nas współczesna Europa. Półwysep Karpaz uznawany jest za najpiękniejszy rejon całej wyspy Afrodyty, co wynika najprawdopodobniej z tego, że jest również najtrudniej dostępny. Z opinii nielicznych śmiałków, którzy tam dotarli, wynika, że warto zerknąć chociażby na dwukilometrową i zawsze prawie pustą plażę Golden Beach. To, jak sądzę, świetna odmiana po koszmarnym tłoku, jaki oferują plaże na Cyprze południowym.

Co warto wiedzieć?

Informacje praktyczne, które mogą przydać się przed podróżą:

  • ponieważ Cypr Północny nie jest członkiem Unii Europejskiej, karta EKUZ do niczego się tam nie przyda. W związku z tym, jeżeli nie chcemy pozostać bez żadnej ochrony, musimy wykupić ubezpieczenie zdrowotne na własną rękę przed wyjazdem,
  • czas lokalny to jedna godzina do przodu względem Polski,
  • odczuwający lęk przed igłami mogą spać spokojnie – przed podróżą nie potrzebujecie żadnych szczepień,
  • wtyczki do prądu różnią się od tych w Polsce, więc żeby cokolwiek podładować będziecie musieli kupić adapter. Ten możemy oczywiście nabyć na miejscu (cena nie powinna przekroczyć równowartości 10 zł),
  • przypominam, że cała wyspa leży na Morzu Śródziemnym, więc pogoda powinna być tam mocno słoneczna,
  • język urzędowy to turecki, ale zdecydowana większość mieszkańców zna również angielski.
Widok z zamku św. Hilariona
Widoczek z zamku św. Hilariona urozmaicony chwastem wystającym z prawej strony.

Waluta

Obowiązującą walutą Cypru Północnego jest lira turecka. Ponieważ jest to również waluta Turcji, nie powinno być większych problemów z dostaniem jej w polskich kantorach. Jedna lira turecka to równowartość około 0,65 zł.

Z moich doświadczeń wynika, że autochtoni nie mają większych oporów przed przyjmowaniem zapłaty w euro lub w innych popularnych walutach. Warto jednak zwracać uwagę na proponowane nam przez nich kursy, gdyż te mogą, delikatnie mówiąc, nie być dla nas specjalnie korzystne. Samozwańczy parkingowy w Kyrenii proponował mi cenę za postawienie samochodu w wysokości 5 euro lub 5 brytyjskich funtów. Gdy zapytałem go, ile to będzie na liry, odparł, że również 5.

Ceny

Na północy jest taniej, niż na południu Cypru. Nieco mniej zapłacimy tu za obiad w restauracji, zakupy w sklepach oraz paliwo. Również ceny noclegów powinny być trochę niższe, co można sprawdzić chociażby na booking.com (link partnerski).

Bezpieczeństwo

Jeżeli zapytacie się kogokolwiek po greckiej stronie o bezpieczeństwo na północy, to odpowiedź, jaką usłyszycie, będzie najprawdopodobniej wariacją poniższego zdania:

Nie jedź tam, to dziki kraj, zabiją cię, zgwałcą albo nawet jedno i drugie.

Czy tak rzeczywiście jest? Na podstawie kilkudniowej wizyty ciężko wyrobić sobie pełen obraz sytuacji, ale pan Koszmarny może powiedzieć, że jego subiektywne odczucie zagrożenia dążyło do zera. Mówiąc po ludzku: czułem się tam w miarę bezpiecznie. Mniej więcej tak, jak na co dzień w Polsce.

Ulica w Famaguście
Ulica Famagusty. Jak widać, ludzie chodzą tu bez maczet.

Żeby jednak nie było: polski MSZ zaleca zachowanie szczególnej ostrożności w trakcie podróżny do Tureckiej Republiki Cypru Północnego. Pamiętajcie, że w razie potrzeby nie uzyskacie żadnej pomocy ze strony polskich przedstawicieli na terytorium tego państwa, gdyż ich tam po prostu nie ma.

Cypr Północny czy południowy – co wybrać?

Tu nie ma co wybierać, tu trzeba jechać w oba miejsca 🙂 Zarówno północ, jak i południe wyspy mają swoje niewątpliwe zalety, dlatego nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, która część jest bardziej warta odwiedzenia. Na szczęście Cypr nie jest jakiś strasznie wielki, więc podczas jednego wyjazdu da się (przynajmniej pobieżnie) ogarnąć jego obie części.

Co też, z całego koszmarnego serca, polecam.

pankoszmarny

pankoszmarny - człowiek widmo, człowiek orkiestra. podróżnik, mąż, ojciec, póki co jeszcze nie dziad. podróże traktuje jako zło konieczne, co nie przeszkadza mu być niezastąpionym drogowskazem dla zagubionych duszyczek. blog podróżniczy koszmarnewakacje.pl to jego konik, pasja oraz szaleństwo w jednym.

8 komentarzy

  1. Cypr Północny można także zwiedzać stopem. Turcy bardzo chętnie podwożą turystów. :))

    • pankoszmarny pisze:

      Nie próbowałem. Odkąd zacząłem wyjeżdżać z dzieciakami, jazda stopem stała zbyt nieprzewidywalna 😉

  2. Anna pisze:

    Własnie wróciłam z Famagusty. Byłam tam w ubiegłym roku będę i w następnym 🙂 Piękne, cudowne wakacje nad lazurowym i czystym morzem. Jestem zakochana w tym uroczym zakątku świata. Do obejrzenia pozostał mi Karpaz, który z pewnością zwiedzę w przyszłym roku. Polecam wszystkim na pewno nikt kto kocha takie klimaty nie będzie zawiedziony.

    • pankoszmarny pisze:

      Dzięki za komentarz. Wakacje w jednym miejscu przez trzy lata z rzędu? Uważaj, by nie przedawkować 😉

  3. Aga pisze:

    Właśnie wybieram się na wycieczkę z dziećmi do północnego Cypru – nie mamy paszportów , tylko dowody . Wiec jak będę to mogę zwiedzać Cypr południowy czy nie ? . I czy macie jeszcze jakieś rady dla podróżujących z dziećmi jedziemy z nimi pierwszy raz / małe dzieci 4 i 7 lat

  4. Izi pisze:

    WITAM, chciaam popyta jak wakacje – planuje rodzinny wyjazd we wrześniu i też się zastanawiam czy jest bezpiecznie (my rejon Kyrenia)

  5. Aneta pisze:

    Rowniez bylam 2 razy na czesci polnocnej jak dla mnie Moje miejsce na ziemi 🙂 Spokoj cisza .Rok temu bylismy w Kyreni w tym roku Famagusta . Bylismy i Iskele ,bardzo blisko plazy i co nawazniejsze bezpiecznie .W polsce bym nie pusicla dzieci na basen o godz 22 a tam bez obaw .Tak nam sie spodobalo ze zakupilismy mieszkanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *